Rozsądne gospodarowanie zasobami, troska o środowisko naturalne i dobrostan każdego z nas — to właśnie te trzy kwestie przyświecają idei zrównoważonego budownictwa, która w ostatnich latach staje się nie tyle trendem, co wręcz standardem. I trzeba się z tego cieszyć. Wraz z proprzyszłościowym podejściem do architektury pojawiło się przynajmniej kilka systemów, które pozwalają oceniać projekty właśnie pod tym kątem. Jednym z nich jest certyfikat DGNB, o którym dzisiaj opowiemy.
Certyfikat DGNB — niemiecki znak jakości
DGNB to opracowany w 2008 roku przez Niemieckie Stowarzyszenie Budownictwa Zrównoważonego system wielokryterialnej oceny budynków. Wykorzystywany jest przede wszystkim w Niemczech i Austrii, choć ze względu na wysoką zgodność z normami UE, w ostatnich latach coraz częściej „gości” poza ich granicami. Także i u nas — na chwilę obecną mamy w Polsce zaledwie kilka obiektów wyróżnionych certyfikatem DGNB, ale ich lista powinna w najbliższym czasie zacząć szybko się wydłużać. Zwłaszcza że wiele organizacji zajmujących się zielonym budownictwem w naszym kraju ma już w swoich szeregach certyfikowanych konsultantów i audytorów — obecnie możemy np. otrzymać certyfikat DGNB od JWA.
Trzeba tu zaznaczyć, że system DGNB prezentuje odmienne, bardziej holistyczne podejście do idei zrównoważonego budownictwa niż inne standardy certyfikacji — na przykład BREEAM czy LEED. Znacznie większy nacisk położony jest tu na analizę cyklu życia obiektu w długiej, nawet kilkudziesięcioletniej perspektywie oraz na jego wydajność w kontekście czynników społecznych i ekonomicznych.
Proces certyfikacji w systemie DGNB
W ramach systemu DGNB ocenie podlega sześć obszarów realizacji i funkcjonowania danego obiektu:
- aspekt ekologiczny — uwzględniający m.in. zapotrzebowanie budynku na wodę i energię, rozwiązania korzystające z odnawialnych źródeł energii czy wdrożone strategie utylizacji odpadów;
- aspekt społeczno-kulturowy — najszerszy aspekt, odnoszący się zarówno do czystości powietrza i komfortu termicznego, jak i obecności zieleni we wnętrzach budynku, wdrożonych systemów bezpieczeństwa czy rozwiązań wspierających integrację pomiędzy użytkownikami obiektu;
- aspekt technologiczny — obejmujący m.in. jakość materiałów, izolację akustyczną pomieszczeń czy nawet… poziom bezpieczeństwa danych użytkowników obiektu;
- aspekt ekonomiczny — dotyczący kosztów cyklu życia obiektu oraz jego przydatności dla użytkowników i najemców;
- aspekt jakości procesu — w jego skład wchodzą kategorie dotyczące m.in. kwalifikacji personelu oraz wykonawców projektu czy kwestii prawnych związanych z obiektem;
- aspekt lokalizacji — skupiony na tym, jak dany obiekt “wpisuje” się w tkankę miejską; czy gwarantuje swoim użytkownikom łatwy dostęp do terenów zielonych, usług publicznych czy komunikacji miejskiej.
W systemie DGNB wyróżniono zaledwie dwa wymagania krytyczne, których niespełnienie dyskwalifikuje budynek z procesu certyfikacyjnego. Są to: niska (nieprzekraczająca 3000 mikrogramów/m3) zawartość organicznych związków lotnych w powietrzu oraz dostępność udogodnień dla osób niepełnosprawnych we wszystkich przestrzeniach ogólnodostępnych. Żaden z pozostałych systemów certyfikacji nie przywiązuje istotnej wagi do tej, bardzo ważnej przecież, kwestii.
Właściwy proces certyfikacji przebiega pod okiem akredytowanego audytora. Zaczyna się już na etapie projektowania obiektu, gdy audytor dokonuje wstępnej oceny projektu i określa realnie możliwy do osiągnięcia poziom certyfikatu (Bronze, Silver, Gold, Platinum). Następnie inwestor wraz z audytorem muszą skompletować dokumentację projektową i przekazać do DGNB, zgodnie z jednym z kilkunastu schematów certyfikacji (CORE 14 System). Jeżeli zgłaszanego obiektu nie da się przypisać żadnemu z nich, audytor może dostosować go do potrzeb projektu i lokalnych przepisów prawnych. Dopiero w ostatnim kroku dokumentacja jest weryfikowana oraz oceniana przez operatora DGNB.




Najnowsze komentarze